Wystawy

Mikrohistorie

MIKROHISTORIE Franciszek Bartoszek, Andrzej Bieńkowski, Tadeusz Brzozowski, Stanisław Charzyński,Józef Chmieleński, Jan Cybis, Jan Gotard, Aleksander Kobzdej, Andrzej Kowalski, Helena Krajewska, Jerzy Krawczyk, Hilary Krzysztofiak, Czesław Lewandowski, Maria Manteuffel-Czekalska, Jan Paweł Mazurkiewicz, Tymon Niesiołowski, Grzegorz Orłowski, Franciszek Parecki, Wacław Piotrowski, Zbigniew Pronaszko, Edward Rydz-Śmigły, Ludomir Sleńdziński

3 grudnia 2013 – 2 marca 2014

Na wystawie „Mikrohistorie” przedstawiamy dwadzieścia opowieści o obrazach z kolekcji malarstwa Zbiorów Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego w Warszawie. Historie te nie odzwierciedlają wyczerpujących badań na temat tych obiektów.

Kluczem doboru prac do wystawy „Mikrohistorie” jest… anegdota. Anegdota nigdy nie była serio traktowana przez historyków, gdyż nie poddaje się usystematyzowaniu i ideologii, należy raczej do wiedzy potocznej niż do dziedziny nauki. Anegdota niekoniecznie opiera się na w pełni sprawdzonych faktach historycznych, dopuszcza sporą dozę przypuszczeń lub fantazji snutych przez autora. Zazwyczaj była ona wiązana z tradycją mówioną, potocznie określano ją jako „historię, która nie została opublikowana”, w związku z czym nie podlegała weryfikacji. Często uważa się ją jedynie za punkt wyjścia większej i lepiej udokumentowanej (mikro)historii. Stanowi ona „wydarzenie”, interwencję w ramach większego kontekstu. Na swój sposób anegdota również oddaje głos pominiętym grupom czy jednostkom. Nie posługuje się wypracowanymi naukowo terminami, nie stara się ujednolicać zjawisk tak, by pasowały do już opracowanych opisów. Bliska jest wiedzy ludowej i dzięki temu pozwala dowiedzieć się czegoś, co bywa skrywane czy wypierane przez oficjalny dyskurs. Nie znaczy to jednak, że małe historie są zupełnie nieskorelowane z wielkimi narracjami. Wydaje się właśnie, że najciekawsze staje się napięcie pomiędzy małymi (wydawałoby się nic nieznaczącymi faktami) a ważkimi (w tradycyjnym sensie) wydarzeniami. To tam, gdzie przeplatają się teoria i struktura (wielkie narracje) oraz praktyka i detal (mikrohistorie), rodzi się prawdziwe znaczenie.

Metody budowania opowieści były bardzo różne. Niektóre badają dany obraz jako przedmiot posiadający swoją materialną historię, inne w intertekstualny sposób próbują zanalizować funkcjonowanie tego dzieła w kontekście historycznym i literackim. Wychodzą od drobnych szczegółów (mikrohistoria), by dojść do ukazania ich w szerszym kontekście problemowym (makrohistoria). Różnią się od siebie, ponieważ zostały przefiltrowane przez subiektywne odczucia i skojarzenia kilku autorów.

W styczniu 2013 roku w głównym gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie otworzyliśmy Galerię Sztuki XX i XXI wieku, która prezentuje koherentną, lecz ograniczoną wizję historii sztuki polskiej jako serii następujących po sobie „istotnych” wydarzeń. Tymczasem Zbiory Sztuki Nowoczesnej posiadają dużą ilość dzieł, które nie mogły być, z różnych względów,  na tamtej wystawie pokazane. Postanowiliśmy zatem zaprezentować inne oblicze naszej kolekcji. Wystawa zachęca do kontemplacji szczegółów, zbliżenia się do tego, co nietypowe i indywidualne w historii danego obrazu.

Kuratorami wystawy są Magdalena Nowak, Tomasz Jeziorowski, Izabela Mościcka.

Z wielotysięcznych zbiorów malarstwa dwudziestowiecznego w Muzeum Narodowym tyko nieliczne dzieła pojawiają się na salach wystawowych. Ich „życie publiczne” jest określone poprzez znaczenie przydawane wybranym artystom, poprzez mody i tematy aktualne w danym czasie. Pozostałe setki i tysiące spoczywają w magazynie, oczekując na moment zainteresowania i uwagi.

Jednak selekcja jest nieubłagana. Prace mniej fortunne będą tkwiły w muzealnym składzie przez całe stulecie, podobnie jak dzieła artystów zapomnianych – jak i te, które odstają od dominujących narracji historii sztuki. A ponieważ żyjemy w świecie zagęszczającej się i  formatowanej przez media informacji, w którym konkurują ze sobą konstrukcje w najwyższym stopniu sparowane z retoryką życia publicznego, odmienności i treści partykularne są, jak zawsze, spychane w niebyt.  Tak, jak z dyskursem inności i obcości – tym chętniej podejmujemy dyskusję, im bardziej to, co „obce”, jest nam znane.

„Mikrohistorie” zebrane przez troje kuratorów Muzeum Narodowego stanowią, jak sądzę, pewien wyłom w ogólnej praktyce kuratorskiej. Dziękuję im i zespołowi Królikarni za podjęcie tego dzieła. Odwołując się do metody badań historycznych, jednocześnie nawiązują, w jakiejś mierze, do działań artysty Józefa Robakowskiego i jego projektów „Sztuki osobnej”. Wybrane przez nich prace są określone przez partykularne losy dzieł i ich twórców, poprzez opowiedzianą anegdotę i skupienie na detalu. Taki wybór prac na wystawę, z których niektóre zaprezentowane są po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, jest jednocześnie działaniem krytycznym wobec obrazu kolekcji muzealnej oraz samej instytucji muzeum i jej mocy sankcjonującej wartości estetyczne.

Dzięki „Mikrohistoriom” widzowie, mam taką nadzieję, otrzymają wgląd w złożoną historię przedstawionych dzieł – i w bliższą prawdy naturę muzealnych zbiorów sztuki.

Piotr Rypson, Kurator Zbiorów Sztuki Nowoczesnej, Zastępca Dyrektora MNW